ważne daty
2010-02-17

Pierwsze kroki, już nie oglądam świata z perspektywy podłogi :)


2010-01-15

Mój roczek i przylot babci


2010-01-02

Stoję bez trzymanki kilka sekund, najchętniej jednak kroczę trzymając się ściany


2009-11-22

już samodzielnie klaszczę rączkami


2009-10-17

Moja trzecia wizyta w Polsce i odwiedziny dziadków


więcej »
powiedzonka
2010-02-16

to!


2010-02-07

'haja' na hallo


2010-02-06




2010-01-05

cyca


2009-11-02

ide-"idzie" i pierwsze zdanie-"tata idie"


więcej »

co kryje w sobie torebka ?
(2010-03-10)

Wykorzystując fakt, że mama coraz więcej maluje, a przynajmniej stara się coś nowego stworzyć, zdjęłam ukradkiem wiszącą na klamce torebkę i podreptałam do salonu. Obejrzawszy wszystkie stare paragony oraz inne rupiecie, dopadłam do portfela. Zapoznawszy się z jego zawartością, wpadłam na pomysł co można z tym wszystkim jeszcze zrobić.

A gdy w mieszkaniu jest zbyt cicho, wiadomo że znów coś nowego kombinuje :P


dobra podpałka z kart bankowych







Komentarze (4):
napisz komentarz

Kto pierwszy ten lepszy
(2010-03-09)

Na środku salonu stoi wielki okręcany fotel skierowany w stronę telewizora. Niewątpliwie na owym fotelu najczęściej zasiada po pracy tata, tyle że od tygodnia stało się to również i moje ulubione miejsce. Tuż po obiedzie zanim tata wróci z kuchni z piwkiem w ręku, szybko wskakuję i zajmuję siedzisko ... a co słyszę za plecami?

"znów mnie wygryzła"








Komentarze (2):
napisz komentarz

nie taki zły poniedziałek
(2010-03-08)

Gdyby każdy początek tygodnia zaczynał się od wręczania kwiatów, poniedziałki stałyby się piękniejsze. Od wieczorka w naszym salonie rozchodzi się miła woń.


Po południu byłam z mamą na dluuuugim spacerze, a w drodze powrotnej w końcu odebrałyśmy zdjęcia, aż 200 sztuk, gdzie oczywiście na 99% widnieje JA we własnej osobie, bo jakby mogło byc inaczej! Babcia M. domaga się nowych zdjęć i upomina się o zaległą laurkę.

Przez resztę dnia, ciągle chowałam się mamie pod ławę, wydając z siebie piski myszki. Cóż, o owej zabawie ostatnio najczęściej sobie przypominam jak przychodzi pora karmienia :P Od trzech dni grymaszę przy jedzeniu i licho wie dlaczego?

Wieczorem trakcie kąpieli, wypróbowałam swoją nową szczoteczkę do ząbków w kształcie Pandy.




He, he ... fajnie to wygląda na zdjęciu, ale umiejętność mycia sześciu perełek nie została jeszcze opanowana. Kombinujemy na różne sposoby i lipa, a szczoteczkę zamieniłam na gryzak. Mamę też namawiałam do gryzienia, ale ją już mleczaki nie męczą :)



A co z pastą ? A fuj !








Komentarze (5):
napisz komentarz
archiwum
Czerwony Kapturek bez wilka
(2010-03-07)

Kalendarzowa wiosna zawitała do naszego miasteczka wcześniej. Wraz z końcem zimy pierwsze wspólne spacery (w trójkę) zaliczone i t...

więcej »
mój blog odwiedziło 8635 osób